Aktualności

Małopolskie Święto Pszczoły 2025 – więcej niż miód w słoiku

Czy da się połączyć filozofię życia pszczół, dziecięcą ciekawość i niedzielną rodzinną wyprawę do Nowej Huty? Oczywiście, że tak – wystarczy zaprosić pszczoły do współorganizacji.

7 września plac przed Nowohuckim Centrum Kultury zamienił się w coś, co najbliżej przypominało… wielką pasiekę na świeżym powietrzu. I nie, nie chodziło o to, że wszędzie pachniało miodem i woskową świecą, choć to także. Chodziło o to, że wszyscy – od przedszkolaków po dziadków – krążyli od stoiska do stoiska jak pracowite pszczółki, ucząc się, że w ulu (i w życiu) nie chodzi tylko o słodki efekt końcowy, ale o proces, współpracę i wiedzę.

Bo to właśnie edukacja była królową dnia – a nie sam kiermasz miodów. Miód można kupić w sklepie albo przez internet, ale okazję, by własnoręcznie „wydłubać” kawałek barci, sprawdzić jak wygląda pszczela ramka z bliska czy dowiedzieć się, dlaczego zapylacze są ważniejsze niż niejeden automat komputerowy.

Edukacja w rytmie tańca i wykładu

Program artystyczny mieszał się z nauką w iście pszczelim rytmie. Tu break-dance, tam wykład o tym, jak rozpoznać prawdziwy miód (bo nie każdy „złoty” w słoiku jest złotem). Tu „Sądeczanie” z regionalnym śpiewem, tam pszczelarz z mikroskopem, pokazujący dzieciom pyłek kwiatowy jakby to były klejnoty z innej planety. A kiedy Siostry Wajs zakończyły koncert, wielu uczestników patrzyło na siebie z miną mówiącą: „To dopiero było słodko-gorzkie zakończenie!”

Pszczela filozofia dla najmłodszych

Dzieci dowiedziały się, że pszczoła to nie tylko producent miodu, ale także ekspert od ekologii i mistrzyni współpracy. I choć maluchom najbardziej podobały się dmuchane atrakcje i malowanie buziek, to wielu z nich zapamiętało, że gdyby nie pszczoły i ich kuzyni zapylający, to i truskawek na deser mogłoby zabraknąć. To lekcja bardziej życiowa niż niejeden podręcznik.

Z miodem w tle

Oczywiście, miody były – ale bardziej jako tło, przyprawa i wisienka (a właściwie: plaster miodu) na torcie. Główną treścią Święta była rozmowa o przyrodzie, przyszłości pszczelarstwa i o tym, jak wychować kolejne pokolenia świadomych „opiekunów pszczół”. Budowanie świadomości i informowanie o warunkach produkcji produktów pszczelich w realiach obecnego rynku gospodarczego i konkurencji budził wiele ciekawości wśród starczych uczestników wydarzenia.

Organizatorzy i partnerzy

Wydarzenie, które odbywało się w godzinach od 9-18 zostało oficjalnie otwarte przez Zofię Piechowicz,  prezeskę Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Krakowie. Święto zorganizował Wojewódzki Związek Pszczelarzy w Krakowie, przy finansowym wsparciu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego. Partnerami wydarzenia byli: Karpacki Związek Pszczelarzy w Nowym Sączu, Pogórski Związek Pszczelarzy w Tarnowie oraz Fundacja Apikultura – Interaktywne Centrum Pszczelarstwa. Swoją obecnością zaszczyciła radosna i uśmiechnięta Amelia Maciczek, Podhalańska Królowa Miodu 2025.

Czy potrzebujemy więcej takich wydarzeń? Odpowiedź jest tak oczywista jak to, że pszczoły nigdy nie biorą urlopu. A skoro one nie mają wolnego – my też nie powinniśmy zwalniać w edukacji ekologicznej i organizacji kolejnych wydarzeń.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *