Artykuły

Apis ceranae

bee keeper's face in yellow suit, bees on it

Apis ceranae przyczyną kolejnej, groźnej choroby pszczół

Pszczelarze w ostatnich latach stale spotykają się z nowymi, bardzo groźnymi chorobami które atakują i niszczą ich podopieczne. Po wielkich problemach spowodowanych przez warrozę i związane z nią wirusy do Polski dotarł nowy pasożyt Nosema ceranae.

Nosemoza, choroba wywoływana przez pasożytniczego pierwotniaka, czy też jak mówią inni grzyba Nosema apis znana była od zawsze pszczelarzom, zwłaszcza tym, którzy wykorzystywali pożytki spadziowe. Atakowała zwłaszcza pod koniec zimowli i na przedwiośniu powodując nieraz zagładę wielu rodzin. Pasożyt obecny był w większości pasiek w całej Europie.

Badania przeprowadzone w Ameryce, Europie i  także w Polsce wykazały, że obecnie pasożyta tego wyparł już niemal całkowicie inny pasożyt bytujący dotychczas tylko na pszczole wschodnio azjatyckiej Apis cerana. Większość próbek pszczół nadsyłanych z całej Polski, a przebadanych na SGGW w Warszawie wykazuje  obecność  tego nowego bardzo groźnego przybysza z Azji. Jego inwazja odbyła się niepostrzeżenie w ciągu kilku zaledwie lat.

Zakażenie odbywa się drogą pokarmową poprzez zakażony miód, pyłek, wodę zawierające spory /przetrwalniki/ pasożyta. Zakażeniu sprzyjają oczywiście rabunki i błądzenie pszczół, oraz zaniedbania higieniczne pszczelarza. 

Materiał genetyczny tego nowego pasożyta spotyka się także w gruczołach ślinowych pszczół, a więc zakażenie może następować również podczas karmienia lub w drodze trofalaksji.

Nosema ceranae wydaje się jeszcze groźniejsza od znanej nam Nosemy apis. Rozwój pasożyta trwa tylko 3 dni, a śmierć następuje już po 8 dniach od zakażenia. Choroba rozwija się w ciągu całego roku.

Choroba niszczy nabłonek przewodu pokarmowego pszczoły uniemożliwiając jej trawienie pokarmów, przez co skraca życie i prowadzi do jej śmierci. Nie występuje jednak biegunka tak charakterystyczna dla Nosemy apis dlatego mówimy o niej jako o „suchej nosemie”.

Chora rodzina osypuje się najczęściej jesienią, w trakcie karmienia przy czym pszczoły przed śmiercią opuszczają ul co powoduje efekt „znikania rodzin” obserwowany już w naszych pasiekach od kilku lat. Tak więc można powiedzieć,  że pierwszym /i zarazem ostatnim/ widocznym objawem choroby jest śmierć rodziny.

Identyczny efekt daje także zakażenie  wirusem ostrego paraliżu pszczół. Dlatego określenie przyczyny śmierci rodziny przez samego pszczelarza w pasiece nie jest możliwe. Konieczne jest w takim wypadku szczegółowe badanie laboratoryjne.

Ponieważ śmierć pszczół często następuje w trakcie dokarmiania przed zimą, powstają podejrzenia o zatrucie skażonym cukrem.

Rozwój omawianej choroby w rodzinie rozłożony jest na 2 lata. W pierwszej fazie trwającej od wiosny do jesieni następuje rozwój zakażenia nie dający żadnych widocznych oznak. Druga faza rozpoczyna się jesienią, kiedy zaczynają przedwcześnie ginąć młode pszczoły. Matka, aby wyrównać te straty czerwi bardzo intensywnie, co pszczelarz bierze mylnie za korzystny objaw zdrowia i siły rodziny. Czerwienie może utrzymywać się nawet całą zimę. Następnej wiosny następuje kolejna faza intensywnego czerwienia matki,  tzw.” fałszywego ozdrowienia”. Rozwój rodziny jest bardzo silny, jednak mimo znacznej ilości pszczół nie dochodzi do rójki. Takie intensywne czerwienie trwa do jesieni , kiedy to następuje faza czwarta  –  masowe wymieranie pszczół. Często pozostaje w ulu tylko matka i garstka młodych pszczół oraz czerw. Czasem osyp może nastąpić zimą lub dopiero na wiosnę.

Wobec braku jakichkolwiek leków weterynaryjnych zwalczających tę chorobę pszczelarzowi pozostają do obrony swoich rodzin tylko zabiegi higieniczne.

Profilaktyka tej choroby opiera się na dezynfekcji uli, ramek i sprzętu, częstej wymianie ramek na węzę. Jeden plaster nie powinien być w ulu przez dwie kolejne zimy co oznacza w praktyce  konieczność wymiany 50% ramek rocznie. Nie wolno przenosić ramek z pokarmem do innych uli i nie wolno wykorzystywać w pasiece plastrów z zapasami pozostałymi po spadłej rodzinie. Pomóc może wymiana matek na młode oraz dobre odżywianie się pszczół pyłkiem. Ule powinny stać w miejscach dobrze nasłonecznionych i suchych, a także korzystać z czystych wodopojów.

Pomocniczo można zastosować preparaty ziołowe Nozevit lub Api Herb dostępne już na naszym rynku. Doświadczenia wskazują, że ich stosowanie opóźnia rozwój choroby.

Wobec tego bardzo poważnego zagrożenia pszczelarze powinni stosować się rygorystycznie do zasad profilaktyki zdrowotnej pszczół, a rozpocząć należy od zdiagnozowania stanu zdrowotnego swojej pasieki. 

Nieodpłatne badania pszczół w latach 2010-2012 prowadzić będzie Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach. Szczegóły znaleźć można na stronie internetowej Oddziału Pszczelnictwa:  www.opisik.pulawy.pl

Karniowice,19.11.2010r  

Jan Ślósarz

/Artykuł opracowano na podstawie aktualnych doniesień naukowych w tym:”Nosema ceranae –poważne zagrożenie dla pszczoły miodnej” –lek. Wet Anna Gajda – Pszczelarstwo 10/2009 ./