Artykuły

Jak kształtować pogłowie pszczół w pasiece?

Top view of many bees on a honeycomb.

JAK KSZTAŁTOWAĆ POGŁOWIE PSZCZÓŁ W PASIECE?

Problem doskonalenia pogłowia pszczół we własnej pasiece należy do najtrudniejszych zadań pszczelarza. Każdy z nas chciałby mieć pszczoły zdrowe , pracowite, nierojliwe, łagodne, miodne itd. Ale jak to zrobić?  W obecnej chwili dysponujemy szeroką gamą ras i linii, a także krzyżówek  użytkowych międzyliniowych  i międzyrasowych. Niektórzy uważają że oferta jest zbyt szeroka i tylko utrudnia pszczelarzom dokonanie właściwego wyboru. Pszczelarze bardzo często eksperymentują sprowadzając matki z coraz to innych hodowli. Wydaje się, ze jest to strategia słuszna, gdyż tylko na podstawie własnych doświadczeń z konkretna linią , czy rasą w danych warunkach środowiskowych możemy dokonać  prawidłowego wyboru. Warunkiem  powodzenia jest jednak zakończenie po pewnym czasie doświadczeń i podjęcie decyzji o wyborze konkretnej linji.  Dziś w polskich pasiekach dominuje rasa kraińska/ Apis mellifera carnica /,  która odznacza się niewątpliwymi zaletami takimi jak nierojliwość, łagodność czy miodność. Jednakże pewnym problemem  jest jej  większa podatność na choroby  i gorsze zimowanie  w stosunku do pszczoły miejscowej Apis mellifera mellifera. Ta ostatnia pszczoła kiedyś  zasiedlająca nasze tereny przetrwała już tylko w hodowlach zachowawczych /pszczoła Augustowska, Kampinoska, Norweska ,Północna,  Asta/.   Być może warto sięgnąć po tę rasę, aby wprowadzić  do pasiek trochę „nowej krwi” z pożądanymi cechami lepszej podporności, co umożliwiło by zmniejszenie strat zimowych w przyszłości.

Pewna grupa pszczelarzy wymienia matki systematycznie ,co 2 lata poprzez ich zakup od hodowców lub odchowując je  we własnych pasiekach od matek reprodukcyjnych. Znaczna jednak grupa pszczelarzy, lub może nawet większość nie prowadzi takiej  planowej gospodarki matkami i zdaje się na przypadek, lub właściwie na cichą wymianę matek przez same pszczoły ,co nie zawsze przynosi pożądane efekty.   Wydaje  mi się ,   że   absolutnym  minimum jest wymiana przynajmniej  15-20 % matek rocznie w tym wymiana matek w rodzinach najsłabszych oraz wprowadzanie nowych matek do tworzonych corocznie odkładów.

Chciałbym także zwrócić uwagę  pszczelarzy  na celowość  odchowywania matek od wartościowych rodzin , które  trwają  w pasiece czasem przez kilkanaście lub więcej lat, a więc są odporne na choroby, dobrze zimują i przynoszą dużo miodu oraz zawsze na czasie dokonują cichej wymiany matki, na nową, która dziedziczy pożądane przez nas cechy.  Często po latach nie pamiętamy już skąd wzięła się ta linia, ale dochodzimy do wniosku ,że samorzutnie ukształtowała się  w naszej pasiece linia lokalna dostosowana do warunków  i  świetnie sobie  w nich radząca.

Aby dopracować się w miarę wyrównanego pogłowia o pożądanych cechach konieczne jest planowe wieloletnie i przemyślane działanie. Unikać  przy tym należy sprowadzania jednocześnie wielu różnych linji , a skoncentrować się na 2-3 sprawdzonych w danych warunkach. Unikać należy także sprowadzania linji syntetycznych typu np. Buckfast, gdyż może doprowadzić  to z czasem do „zaśmiecenia” genami różnych ras  całej okolicy, a więc może mieć wpływ także na inne pasieki w okolicy.

Całość  gospodarki nowymi matkami należy szczegółowo dokumentować,  podobnie  jak wszelkie obserwacje dotyczące zdrowotności, miodności, łagodności  itd. Z czasem uzyskamy spory materiał porównawczy, który pozwoli na przyszłość coraz lepiej i efektywniej dbać o poziom pogłowia pszczół.

                                                                                                                        Jan Ślósarz